Wiem, że nie powinnam, bo teoretycznie nie dokończyłam jeszcze poprzedniego stosiku, ale w ostatnim czasie napłynęło do mnie wiele nowych powieści, którymi chciałabym się pochwalić ;D
A, i tak jakby hmm... kończy mi się miejsce na półce, ale może jeszcze wygrzebię jedną półeczkę, bo od kupowania i zdobywania książek raczej się nie powstrzymam...
Tradycyjnie, od góry:
1. "Czas tajemnic" Marcel Pagnol - mój pierwszy egzemplarz do recenzji (z nawiązania współpracy oczywiście bardzo się cieszę :)) od wydawnictwa Esprit
2. "Deklaracja" Gemma Malley - tym razem pierwsza książka od wydawnictwa Wilga, zaczęłam czytać, i powiem, że bardzo mi się podoba :)
3. "Kłamczuchy" Sara Shepard - "Kłamczuchy" przewijają się przez stosik już trz\eci raz, a ja nadal się za nie nie zabrałam :/ Teraz postawiłam sobie za cel honoru, żeby wreszcie poznać tę historię.
4. "Bezzmienna" Gail Carriger - upolowana na allegro po okazyjnej cenie, nic, tylko czytać, zwłaszcza że "Bezduszna" niesamowicie przypadła mi do gustu :D
5. "Niezgodna" Veronica Roth - porównanie do "Igrzysk..." robi swoje, więc musiałam polecieć do księgarni...
6. "Zieleń szmaragdu" Kerstin Gier - z jednej strony, smutno mi, że to już koniec zabawnych perypetii Gwendolyn, ale może to i lepiej, że autorka nie próbuje dociskać niczego na siłę... Tak czy siak, nie mogłam czekać aż trzeci tom Trylogii Czasu pojawi się w bibliotece i musiałam jeszcze bardziej uszczuplić mój portfel...
7. "Faza czwarta. Plaga" Michael Grant - jestem ciekawa, co jeszcze czeka mieszkańców Perdido Beach, a ta książka w bibliotece była, więc mój portfel mógł odetchnąć z ulgą :D
8. "Zapomniałam, że cię kocham" Gabrielle Zevin - chciałam przeczytać już od dłuższego czasu, a gdy nadarzyła się okazja, pobiegłam do biblioteki ;D
9. "Kwiat mroku" Nora Melling - prezent urodzinowy od Ani, dziękuję! :D
10. "Złodziej pioruna" Rick Riordan - wszyscy polecają (tak, chodzi mi o Ciebie, Madziu), a teraz mam przymus, żeby przeczytać. A wszystko przez wyżej wymienioną Madzię ;D
11. "Dziewczyna w czerwonej pelerynie" Sara Blakley-Cartwright - od Natalki, dziękuję :D
12. "Zamieniona" Amanda Hocking - kolejne modły dziękczynne, tym razem kierowane w stronę Basi ;D
A teraz czas na podsumowanie, chociaż co prawda, nie ma co zsumowywać. Przyznaję się, w tym miesiącu się nie popisałam, dlatego też liczba przeczytanych książek wynosi tylko 6.
Z recenzjami jest jeszcze gorzej, swoje wrażenia opisałam jedynie 5 razy. Na szczęście, szósta się pisze,a na dniach powinna pojawić się o pinia o "Pożeracza snów".
Na swoją obronę powiem, że aż trzy książki szły mi bardzo opornie, lub też miały większą objętość niż pozostałe.
Może przynajmniej ilość przeczytanych stron nie wypadnie tak wątło...
A jednak się przeliczyłam, moje oczy połknęły tylko 2232 strony, co daje średnio tylko 72 strony dziennie...
ale pojawia się promyczek nadziei, w marcu udało mi się nawiązać aż
dwie współprace, z dwoma wydawnictwami:
Esprit i
Wilga. Nie będę ukrywać, bardzo się z tego cieszę :)
Niestety, ogólnie wszystko wypada nie najlepiej, ale mam nadzieję, że po 'arcyważnym' sprawdzianie będę miała trochę więcej czasu...
No dobrze, teraz trochę weselej. Pewnie zauważyliście już, że jakiś czas temu zakończyła się ankieta wybierająca najlepszą książkę lutego. Nie przedłużając, podaję wyniki:
"Król Mroku: - 6 głosów
"Strąceni" - 3
"Crescendo" - 8
"Przyrzeczeni" - 8
"Nieziemska" - 3
"Bezduszna" - 9
"Drżenie" - 8
"Zapomniane" - 12
Ja widać, najwięcej głosów zdobyło "Zapomniane", a ja się zgadzam z tym wyborem. Zainteresowanych odsyłam do recenzji (
o, tutaj), a tych, któzy chcieli się zapoznać z innymi opiniami
tutaj. :D
Miłej niedzieli!
Marcepankowa