Tak, wiem, wyniki miałam podać troszeczkę wcześniej, ale z powodu ogólnego rozgardiaszu towarzyszącemu niedzielnemu porankowi, musiałam tę uroczystą chwilę przełożyć na teraz. Nie przedłużając zbytnio, dziękuję za liczne zgłoszenia. Każda z Waszych wypowiedzi była na swój sposób interesująca. Łamałam się pomiędzy trzema osobami, ale ostatecznie zdecydowałam, że "Żelazny Król" powędruje do...
Gumciobook!
Bardzo dziękuję Ci za nadesłanie adresu, książka wyruszy do ciebie najprawdopodobniej jutro ;)
*************
Trochę z innej beczki, pewnie zauważyliście, ze recenzje zaczęły się pojawiać jakby rzadziej, także nie komentuję już wszystkich Waszych wpisów. Gimnazjum dwujęzyczne całkowicie mnie pochłonęło, a przecież to dopiero początek... Nawet na czytanie nie znajduję już tyle czasu, ile bym chciała. Właściwie, dziennie jest to tylko pół godziny, które spędzam w metrze jadąc do domu.
W każdym razie, w żadnym wypadku nie porzucam blogowania - sprawia mi to wielką przyjemność, także świadomość, że ktoś to czyta jest niesamowicie budująca.




